PACZADEŁKA ♥
sobota, 30 czerwca 2012
Dziękujemy ♥
Nie dziękowaliśmy wam jeszcze, więc teraz dziękujemy za tak dużo wejść, dziękujemy, że komentujecie i że ogólnie czytacie... Nie tylko ludzie z polski wchodzą na naszego bloga ale też z Wielkiej Brytania (125) wejść z Grecji (12) Szwecja (53) Włochy i Francja (23) i jeszcze kilka innych państw, Dziękujemy!!!!
niedziela, 17 czerwca 2012
Imagin o Liamie
Przyjaźnisz się z chłopkami z zespołu One Direction od
piaskownicy, kiedyś się kochałaś w Liamie, ale to Ci przeszło kiedy poznałaś
swoją obecną wielką miłość- Wojtka- Nie widzisz świata poza nim, Zrobisz dla
niego wszystko, zawsze gdy Cię potrzebuje ty jesteś przy nim, a on przy tobie.
Ale nie zapominasz o piątce swoich najlepszych przyjaciół, wiedzą bardzo dobrze
że mogą na Ciebie liczyć, a ty na nich… Rozmyślasz właśnie o życiu ale ktoś Ci
przerwał…
-Hallo?- Odebrałaś telefon nie patrząc na wyświetlacz…
-[T.I] Przepraszam, już nie możemy być razem…
-Ale dlaczego?
-Mam inną, i tylko ją kocham….- Powiedział to co powiedział i się rozłączył, siedziałaś u siebie na łóżku i patrzyłaś na białą ścianę, nie wiedziałaś co masz zrobić, nie dotarło to jeszcze do Ciebie…. Dopiero po chwili uświadomiłaś sobie co dokładnie Ci powiedział… Powiedział że to koniec… Wzięłaś telefon i wybrałaś numer do Zayna, nie do Liama ale do Zayna nie wiedziałaś sama dlaczego…
-Zayn, proszę cie przyjedź..
-[T.I] Coś się stało? Dlaczego płaczesz? Zaraz u Ciebie będę….
-Zayn???
-Tak?
-Nie mów nic reszcie…
Nie odpowiedział nic, tylko się rozłączył… Padłaś twarzą na poduszkę i płakałaś, po kilkunastu minutach poczułaś że ktoś cię obejmuje i podnosi, nie wiedziałaś kto to, ale po zapachu poczułaś nie Zayna, ale Liama…
- Co się stało?
-Liam, ja go kocham…
-Wojtek? To sprawa Wojtka? Co ci zrobił?
-To koniec….
-Będzie dobrze… zobaczysz wszystko się ułoży…
Płakałaś wtulona w Liama, i nawet nie wiesz kiedy zasnęłaś, kiedy na drugi dzień się obudziłaś zobaczyłaś śpiącego koło siebie Liama, nie wiesz co Cie do tego zmusiło ale pocałowałaś go.. On jednak chyba nie spał, bo odwzajemnił pocałunek…..
-KATE-
-Hallo?- Odebrałaś telefon nie patrząc na wyświetlacz…
-[T.I] Przepraszam, już nie możemy być razem…
-Ale dlaczego?
-Mam inną, i tylko ją kocham….- Powiedział to co powiedział i się rozłączył, siedziałaś u siebie na łóżku i patrzyłaś na białą ścianę, nie wiedziałaś co masz zrobić, nie dotarło to jeszcze do Ciebie…. Dopiero po chwili uświadomiłaś sobie co dokładnie Ci powiedział… Powiedział że to koniec… Wzięłaś telefon i wybrałaś numer do Zayna, nie do Liama ale do Zayna nie wiedziałaś sama dlaczego…
-Zayn, proszę cie przyjedź..
-[T.I] Coś się stało? Dlaczego płaczesz? Zaraz u Ciebie będę….
-Zayn???
-Tak?
-Nie mów nic reszcie…
Nie odpowiedział nic, tylko się rozłączył… Padłaś twarzą na poduszkę i płakałaś, po kilkunastu minutach poczułaś że ktoś cię obejmuje i podnosi, nie wiedziałaś kto to, ale po zapachu poczułaś nie Zayna, ale Liama…
- Co się stało?
-Liam, ja go kocham…
-Wojtek? To sprawa Wojtka? Co ci zrobił?
-To koniec….
-Będzie dobrze… zobaczysz wszystko się ułoży…
Płakałaś wtulona w Liama, i nawet nie wiesz kiedy zasnęłaś, kiedy na drugi dzień się obudziłaś zobaczyłaś śpiącego koło siebie Liama, nie wiesz co Cie do tego zmusiło ale pocałowałaś go.. On jednak chyba nie spał, bo odwzajemnił pocałunek…..
-KATE-
niedziela, 27 maja 2012
Imagin o Harrym
Jest środek zimy, na zewnątrz panują straszliwe mrozy. Jednak ty siedzisz sobie wygodnie w bujanym fotelu pod kocykiem popijając gorącą czekoladę kojąc się widokiem płomieni z kominka. Nagle podchodzi do ciebie Harold, który właśnie wrócił do waszego domu prosto z koncertu. Mimo że jest bardzo zmęczony proponuje ci masaż stóp, zgadzasz się lecz nie chcesz pozostawać mu dłużna i postanawiasz się odwdzięczyć rozgrzewając go na maksa. Swoimi chłodnymi wargami muskasz jego szyję, tors schodzisz coraz niżej. On obejmuje cię swoimi silnymi ramionami i przenosi na kanapę. Kładzie się na tobie. Jesteście sobie bardzo bliscy. Czujesz jego przyśpieszony oddech i jego nachalne dłonie wodzące po twojej skórze. Przymykasz lekko oczy. Jego zapach jest dla ciebie rozkoszą. Nie możesz się powstrzymać i zaczynasz rozpinać jego koszulę. Wydajesz z siebie ciche dźwięki, słodko szeptasz mu do ucha bo przeczytałaś gdzieś że to podnieca facetów...Poprzez niewinną grę wstępną zaczyna się ostra zabawa. Obydwojgu wam nie brakuje wyobraźni i przez to przeżywasz jedną z najpiękniejszych nocy w swoim życiu.
D.
sobota, 19 maja 2012
Imagin o Louisie
Polecam włączyć to tego imaginu tę piosenkę.
Większe emocje.
Poznałaś Louisa w parku w
Londynie. Zaczęliście rozmawiać. Początkowo nie wiedziałaś, kto to. Dopiero po
dłuższej rozmowie zorientowałaś się, że prowadzisz dialog z międzynarodową
gwiazdą. Zadawałaś dużo pytań, jednak On cały czas patrzył się na Twoje oczy.
L: Nie wiem, ale masz w sobie to
coś. Nie wiem co to? Twoje oczy są jakieś, jakieś… Nie umiem tego wytłumaczyć.
T: Nie rozumiem Cię.
L: Ja tez siebie nie rozumiem
*uśmiechnął się* Tu masz mój numer telefonu. Mam nadzieję, że zadzwonisz.
T: Nie wiem, czy będę miała czas.
Ostatnio dużo się dzieje, a ja jestem sama.
L: Spotkajmy się jutro. Proszę…
Ze mną możesz porozmawiać o wszystkim co Cię trapi.
T: Nie jestem pewna, czy będę
potrafiła, ale postaram się. * Odeszłaś*
Wróciłaś do swojego domu. Ze
względu na to, że byłaś bardzo zmęczona poszłaś spać. Bardzo chciałaś się komuś
wygadać. Louis wyciągnął do Ciebie pomocną dłoń, więc postanowiłaś się z nim
ponownie spotkać.
Wstałaś rano, bo nie mogłaś już
dłużej spać. Ubrałaś się i zadzwoniłaś do Louisa.
L: Halo
T: Cześć Louis
L: Witaj [T.I.]. Moja propozycja
jest nadal aktualna. Chcesz się spotkać?
T: Tak. Chcę ponownie Cię
zobaczyć.
L: Ja też. Spotkajmy się tam
gdzie wczoraj. Dobrze?
T: Dobrze. *rozłączyłaś się *
W końcu na Twojej twarzy pojawił się
mały uśmiech. Wyszłaś z domu i udałaś się do ławki, na której pierwszy raz
rozmawiałaś z Louisem. Już na Ciebie czekał. Przywitałaś się i nie wiedziałaś
od czego zacząć. To dość dziwne opowiadać o swoim życiu osobie, którą poznało
się wczoraj. Postanowiłaś jednak się przełamać. Nie wiedziałaś, czy Louisa w
ogóle to zainteresuje, ale… Wzięłaś głęboki oddech i zaczęłaś mówić:
T: Jestem jedynaczką. Moi rodzice
rok temu zginęli w wypadku samochodowym *zaczęłaś płakać*
Louis objął Cie ramieniem, a Ty
zaczęłaś mówić dalej.
T: Miesiąc temu dowiedziałam się,
ze jestem śmiertelnie chora i pozostało mi tylko parę miesięcy życia. Już
niedługo umrę. Rozumiesz?!
Teraz łzy zaczęły płynąć Ci
strumieniami.
T: Już nic nie może mi pomóc!
Gwałtownie wstałaś z ławki i
chciałaś uciec, jednak Louis złapał Cię za rękę.
L: Spójrz mi w oczy i posłuchaj!
*krzyknął*
Zrobiłaś tak jak kazał.
L: Jesteś piękną i mądrą
dziewczyną. Musisz walczyć do końca. Rozumiesz?! Musisz walczyć do końca! Dasz
radę! Jesteś silna. Nie myśl o tym, co się wydarzy, tylko o tym co się dzieje
teraz. Nie chcę byś była smutna. *założył Ci włosy za ucho* Nie mogę nic zrobić,
oprócz tego, by powiedzieć Ci, żebyś się nie załamywała. Nie możesz się tak po
prostu poddać! Dasz radę! Nie mam pojęcia co sobie teraz myślisz, ale wiedz, że
Ci pomogę. Wielu ludzi jest chorych. Ci, którzy się poddają czeka śmierć, a dla
tych, którzy walczą jest nadzieja *Louis zaczął płakać*
T: Dal mnie nie ma już nadziei.
L: Dal każdego jest nadzieja, bez
wyjątku.
Louis zbliżył się do Ciebie
złożył na Twych ustach delikatny pocałunek.
L: Musisz walczyć dla mnie.
Teraz Louis po prostu zanosił się
płaczem.
L: nie chcę, byś umarła… Stałaś
się dla mnie kimś więcej . Dla Ciebie zrobię wszystko.
T: Dziękuję, że jesteś tu teraz
ze mną, dziękuję, że mnie wspierasz i dziękuję Ci za to, że dałeś mi nadzieję.
*przytuliłaś Go*
L: To ja
Ci dziękuję, że uświadomiłaś mi jakie może być życie. Jak niektórzy ludzie cierpią
i że nie pieniądze, czy sława są najważniejsze. Najważniejsze jest zdrowie i
miłość… Kocham Cię i chcę, byś była szczęśliwa. Po tym wszystkim co usłyszałem zrobię
wszystko, byś chociaż na chwilę się uśmiechnęła, chociaż na chwilę…
Spędziłaś z Louisem wspaniałe chwile. Pokazał
Ci co to znaczy kochać i żyć. Teraz jesteś najszczęśliwszą osobą, jednak już
nie na ziemi. Jesteś w Niebie i patrzysz na Swojego ukochanego, który był z
Tobą w najgorszych chwilach. Wtedy, kiedy się załamywałaś, ale i wtedy, kiedy
przeżywałaś najlepsze chwile swojego życia. Był przy Tobie w szpitalu i
powtarzał, że wszystko będzie dobrze. Nie kłamał. Jest Ci w Niebie bardzo
dobrze. Zawsze będziesz kochała Louisa, a on… On powinien ułożyć sobie życie na
nowo, a Ty będziesz nad nim czuwać. Zawsze będziesz z nim myślami i jeszcze
kiedyś się spotkacie. On nie powinien się teraz załamywać. Powinien pogodzić
się z rzeczywistością i żyć dalej. Nie chcesz, by o Tobie zapomniał, ale nie
chcesz też, by i wiecznie żył Twoją śmiercią. Wiesz jak bardzo za Tobą tęskni i
widziałaś jak zachowywał się na cmentarzu. Ile byś teraz dała, by go pocałować
i przytulić. Powiedzieć mu KOCHAM CIĘ. Codziennie odwiedza Cię na cmentarzu i
rozmawiacie. To nie jest zwykła rozmowa. Nie taka jak na Ziemi. Tylko Wasza.
Zakochani umieją porozumiewać się bez słów, a Wy potraficie porozumiewać się w
dwóch światach. On mówi do Ciebie na cmentarzu, a potem Ty jesteś w Jego śnie…
LOUIS BYŁ NAJLEPSZYM CO CIĘ W
ŻYCIU SPOTKAŁO…
-NIKA-
środa, 16 maja 2012
Imagin o Niallu
Tydzień temu wzięłaś udział w
konkursie ogłoszonym przez twój ukochany zespół w którym jesteś zakochana po
uszy… Za zadanie miałaś zaśpiewać ich piosenkę, wymyśleć do tego teledysk i
wysłać im na podany e-mail… Nie myślałaś nawet że masz najmniejsze szanse,
jednak po tygodniu zobaczyłaś jak Niall followuje cię na TT. Byłaś zaskoczona tym,
pomyślałaś że to pewnie dzięki ostatniej
akcji, w której brałaś aktywny udział i pisałaś do wszystkich z zespołu #POLANDNEED1D,
jednak to okazało się pomyłką. Na następny dzień blondasek napisał ci że
gratuluje, nie wiedziałaś zupełnie o co chodzi, ale po chwili przypomniałaś
sobie o konkursie w którym wzięłaś udział, Sprawdziłaś stronę na której miały
być wyniki i… Zaczęłaś skakać i piszczeć jak głupia, bo okazało się że
wygrałaś, a nagrodę dopiero dla Ciebie ustalają… Na drugi dzień Niall napisał
ci, że w ramach wygranej jedziesz an dwa tygodnie do Londynu, nagrasz z nimi
jedną wybraną piosenkę na płytę… Nie mogłaś dalej w to uwierzyć….
Jesteś już tydzień w Londynie, poznałaś cały zespół, spędzacie ze sobą mnóstwo czasu, lecz najwięcej z Niallem, ciągle pyta czy czegoś ci brakuje, czy masz na cos ochotę i takie tam… Wieczorem chłopcy maja próbę, siedzisz sama więc w pokoju i słuchasz muzyki… Lecz po chwili dostajesz wiadomość od Nialla, że zaprasza cię za 15min na kolację, jesteś podekscytowana. Po dziesięciu minutach wychodzisz już z domu z stronę parku, jesteś lekko podenerwowana… Niall się trochę spóźnia, lecz wiesz że to może być wina tego że próba się im przedłużyła, siadasz na ławce patrząc w niebo pełne gwiazd. Po kilku minutach czujesz jak ktoś ci zakrywa dłonie, wiedziałaś że to Niall bo poczułaś to po jego gładkich dłoniach, Nadrowo się zaśmiałaś. Usiadł koło ciebie i wręczył ci małą czerwona różę…
-Niall? Z jakiej okazji ta róża???- Zapytałaś niepewnie, on ci nic nie odpowiedział tylko delikatnie i namiętnie cie pocałował, byłaś zaskoczona jego ruchem, a w brzuchu poczułaś motylki…
- [T.I] kocham cię, zakochałem się w tobie wtedy jak oglądałem teledysk, ale chyba ty nic nie czujesz do mnie…- Nie odezwałaś się tylko go pocałowałaś….
______________________________________________________________________
Zostawcie komentarz jam możecie pod postem… a najlepiej każdy i za każdym razem :***
-KATE-
Jesteś już tydzień w Londynie, poznałaś cały zespół, spędzacie ze sobą mnóstwo czasu, lecz najwięcej z Niallem, ciągle pyta czy czegoś ci brakuje, czy masz na cos ochotę i takie tam… Wieczorem chłopcy maja próbę, siedzisz sama więc w pokoju i słuchasz muzyki… Lecz po chwili dostajesz wiadomość od Nialla, że zaprasza cię za 15min na kolację, jesteś podekscytowana. Po dziesięciu minutach wychodzisz już z domu z stronę parku, jesteś lekko podenerwowana… Niall się trochę spóźnia, lecz wiesz że to może być wina tego że próba się im przedłużyła, siadasz na ławce patrząc w niebo pełne gwiazd. Po kilku minutach czujesz jak ktoś ci zakrywa dłonie, wiedziałaś że to Niall bo poczułaś to po jego gładkich dłoniach, Nadrowo się zaśmiałaś. Usiadł koło ciebie i wręczył ci małą czerwona różę…
-Niall? Z jakiej okazji ta róża???- Zapytałaś niepewnie, on ci nic nie odpowiedział tylko delikatnie i namiętnie cie pocałował, byłaś zaskoczona jego ruchem, a w brzuchu poczułaś motylki…
- [T.I] kocham cię, zakochałem się w tobie wtedy jak oglądałem teledysk, ale chyba ty nic nie czujesz do mnie…- Nie odezwałaś się tylko go pocałowałaś….
______________________________________________________________________
Zostawcie komentarz jam możecie pod postem… a najlepiej każdy i za każdym razem :***
-KATE-
Subskrybuj:
Posty (Atom)